Metropolitalne wiadomości

wiadomości

Metropolia i mobilność



Mobilność była tematem przewodnim drugiej debaty Dziennika Bałtyckiego z cyklu „Debaty Metropolitalne w Olivii”. Przedstawiciele strony rządowej, samorządowej, gospodarczej jak i eksperckiej dyskutowali o transportowych priorytetach Metropolii. 

Panelistami debaty byli:
• Kazimierz Smoliński – sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju,
• Ryszard Świlski – członek Zarządu Województwa Pomorskiego,
• Edyta Damszel-Turek – dyrektor Biura Rozwoju Gdańska,
• Magdalena Kołodziejczak – wójt gminy Pruszcz Gdański,
• Marcin Wołek – radny Miasta Gdyni, specjalista od spraw komunikacyjnych,
• Krzysztof Rudziński – prezes spółki InnoBaltica.


Dyskusję nad transportem w metropolii otworzył Kazimierz Smoliński, reprezentujący Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Zdaniem ministra Smolińskiego podstawowym problemem naszego kraju jest jedna z najgorszych struktur transportowych w Europie – zarówno transportu towarowego, jak i osobowego. W ostatnich latach tendencje zostały odwrócone, a nad transportem kolejowym i wodnym dominuje transport drogowy. Ostatni kwartał to aż 5% wzrostu PKB, co przekłada się na intensyfikację transportu ciężarowego. Ciągle nie możemy przyzwyczaić się do transportu publicznego; musimy starać się odwrócić te tendencje i przesiąść się z samochodu na kolej. Minister zaznaczył, że im mniejsze miejscowości, tym mniejsza rola państwa w kształtowaniu sieci drogowej.

Czy liczba połączeń determinuje liczbę przewiezionych pasażerów? Zdaniem marszałka Ryszarda Świlskiego – zdecydowanie nie. Podał przykład Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, w przypadku której redukcja liczby połączeń o 30% i ich jednoczesna optymalizacja spowodowały wzrost liczby podróżujących koleją metropolitalną o 30%. Marszałek podkreślił również sukces województwa pomorskiego w ramach realizacji projektów ZIT – w ramach osi mobilność zakontraktowano ponad 700 mln zł i jest to jedyny taki wynik w kraju. Zwrócił również uwagę na wpływ postępującej suburbanizacji na możliwość zapewnienia dostępu do infrastruktury transportowej.

Głosem wspólnej platformy biletowej dla województwa pomorskiego był Krzysztof Rudziński, prezes spółki InnoBaltica odpowiedzialnej właśnie za wdrożenie wspólnego biletu. Ideą projektu jest umożliwienie podróży mieszkańcom województwa na wspólnej platformie transportowej przy użyciu smartfona, breloka czy karty. W ramach platformy podróżujący kupować ma nie bilet, a możliwość transportu z punktu A do punktu B każdym możliwym pojazdem. System ma ułatwić, a przez to przekonać mieszkańców do korzystania z transportu publicznego. Prezes spółki zaznaczył jednak, że bilet w dzisiejszym stanie prawnym nie może funkcjonować, innymi prawami rządzą się bowiem przewozy kolejowe, a innymi autobusowe.

Do pilotażowego charakteru ustawy metropolitalnej dla Śląska nawiązała wójt gminy Pruszcz Gdański, Magdalena Kołodziejczak. Idąc za retoryką Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, jeżeli pilotaż dla Górnosląsko-Zagłębiowskiej Metropolii się nie powiedzie, wieloletnia współpraca i partnerstwo na Pomorzu mogą nie zostać nagrodzone i tym samym zwieńczone przyjęciem ustawy metropolitalnej. Odnosząc się do organizacji transportu zbiorowego w małej gminie i zintegrowania go z komunikacją w Gdańsku wójt Kołodziejczak dostrzega niemały problem. Gmina Pruszcz Gdański, jako jedna z nielicznych gmin w województwie, samodzielnie zorganizowała publiczny transport gminny – na 31 miejscowości do 29 dojeżdżają autobusy. Jednak przekraczając granice Gdańska kończy się bilet oraz możliwość podróży, a mieszkaniec musi szukać dalszych połączeń w nieznanym sobie systemie transportowym.

Spróbujmy rozebrać integrację na czynniki pierwsze – powiedział dr Marcin Wołek, radny Miasta Gdyni, pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego. Pierwszym czynnikiem integrującym transport są węzły integracyjne; drugim – integracja organizacyjna; kolejnym integracja biletowa; najtrudniejsza i stanowiąca największe wyzwanie dla operatorów transportu zbiorowego jest integracja taryfowa. Uzupełnieniem struktury transportu publicznego może być car-sharing czy rower metropolitalny, jednak narzędzia te nie stanowią rozwiązania na problemy, z jakimi spotykają się miasta.

Do wypowiedzi marszałka Świlskiego nawiązała Edyta Damszel-Turek, dyrektor Biura Rozwoju Gdańska. Ustawa metropolitalna byłaby dobrym polem wpracowania kompromisu na styku planowania przestrzennego i transportu publicznego. Plan zagospodarowania przestrzennego obszaru metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot 2030 jest pierwszym tego typu dokumentem planowania przestrzennego sporządzonym dla obszaru metropolitalnego w Polsce. Jest dowodem na istnienie potrzeby wspólnego długofalowego planowania przestrzennego. Planujmy miasta tak, aby były kompaktowe; patrzmy na miasto z perspektywy pieszego i rowerzysty – mówiła dyrektor BRG.

Ustawa metropolitalna to nie tylko doskonałe narzędzie do posprzątania transportowego bałaganu, ale również ekwiwalent finansowy w wysokości ponad 170 mln zł.

Kolejna debata metropolitalna już w kwietniu.

Fot. Piotr Hukało, Dziennik Bałtycki