aktualności
Energetycy debatowali w Gdyni
Efektywność energetyczna, oszczędność i dekarbonizacja. Pomorscy energetycy zebrali się 2 czerwca w Gdyni, aby dzielić się swoimi doświadczeniami na temat wyzwań, z jakimi mierzą się każdego dnia. Spotkanie, którego partnerami byli PGE Energia Ciepła i Energa S.A. zorganizowane zostało przez Wydział Energetyki Urzędu Miasta Gdyni i odbyło się w ramach prac Metropolitalnej Komisji ds. Klimatu przy OMGGS.

Nz. Prezes Zarządu Energa S.A. Magdalena Kamińska
fot. Konrad Kędzior
- Dzisiaj musimy stawiać wyzwania efektywności energetycznej i potrzebom konsumentów. W tym celu potrzeba dialogu, dlatego warto współpracować i być blisko małych ojczyzn, którymi są gminy - powiedziała Prezes Zarządu Energa S.A. Magdalena Kamińska.
Obecny rok stoi pod znakiem wielkiego rozwoju energetycznego. W regionie realizowane są wielkie inwestycje - elektrownia jądrowa w gminie Choczewo, morska farma wiatrowa Baltica 2 czy elektrownia gazowo-parowa w Rudnikach. To projekty, które zmienią charakter Pomorza.
- Energetyka się zmienia. Jesteśmy w zupełnie nowym miejscu. Nasz obszar metropolitalny zmienia się z konsumenta na producenta. Musimy także pracować nad zmianami przyzwyczajeń konsumentów, musimy edukować i to energetycy gminni będą siłą wiodącą w tych zmianach. Nasze działania są odpowiedzią na pytanie, czy chcemy być biernymi, czy aktywnymi graczami na rynku - powiedział wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek.

Nz. Wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek
fot. Konrad Kędzior
Odejść od węgla…
Dekarbonizacja przez lata była odmieniana przez wszystkie przypadki. Unijne dyrektywy i lokalne ustawy antysmogowe wyznaczały jasne cele dla samorządowców, którzy są na pierwszej linii walki o lepszą jakość powietrza. Odpowiadając na te wytyczne, Gdynia zdecydowała się przeprowadzić pilotażowy program audytów domów jednorodzinnych oraz lokali w budynkach wielorodzinnych, które wciąż korzystają z tzw. kopciuchów, czyli pieców opalanych węglem.
Taki audyt pozwoli ocenić, gdzie budynek traci najwięcej energii cieplnej, jakie prace przyniosą największy efekt i jak to może obniżyć rachunki za ogrzewanie. Audyt kończy się otrzymaniem opracowania, które można wykorzystać przy składaniu wniosków o wsparcie finansowe, np. z programu „Czyste powietrze”.
… w stronę efektywności i oszczędności...
Odejście od węgla to krok w stronę lepszego powietrza i niższych rachunków. Oszczędność we współczesnej energetyce jest jednym z głównych drogowskazów działań. Nie można jednak o tym mówić bez słowa klucza, które definiuje nowoczesne podejście do tematu. Efektywność - która zajmowała znaczną część konferencji - ma kluczowe miejsce w strategii energetycznej wielu gmin i łączy się z oszczędnością.
Zebrani w Gdyni energetycy przedstawiali sposoby na jednoczesne poszukiwanie oszczędności i efektywności. Rozmawiano m.in. o sposobach magazynowania energii dla budynków użyteczności publicznej oraz o zarządzaniu ich efektywnością energetyczną. Poruszano też kwestię białych certyfikatów, które otrzymują termomodernizowane budynki. Są to świadectwa wydawane przez Urząd Regulacji Energetyki otrzymywane przez gminy za zmniejszone zużycie energii po wykonaniu inwestycji. Można je później spieniężyć na Towarowej Giełdzie Energii, co pozwala na odzyskanej dużej części wydanych pieniędzy.
…dzięki współpracy
Ponadto sposobem, dzięki któremu gminy mogą razem oszczędzać na energii i efektywnie nią zarządzać, są spółdzielnie energetyczne. To sąsiedzkie partnerstwa tworzone przez ludzi, biznes i gminy w celu obniżenia rachunków. Taka wspólnota sama produkuje ekologiczny prąd, sama go magazynuje i sama z niego korzysta na własnym terenie.
- Spółdzielnie energetyczne są elementem transformacji energetycznej, która jest realizowana przez obywateli i samorządy. Mówimy tutaj trochę o uspołecznieniu tej energetyki. Polega to na tym, że samorządy lub obywatele planują źródła OZE, które będą dopasowane bezpośrednio do ich potrzeb energetycznych - mówi Krzysztof Solorz, ekspert spółdzielni energetycznej „Sudecka Energia”
Jak to wygląda w praktyce?
- Mamy obszar działania trzech sąsiadujących gmin, więc możemy na ich terenie wybierać partnerów, z którymi będziemy współdziałać w produkcji i konsumpcji energii. Wszystko jest robione po to, żeby płacić mniejsze rachunki. W każdej społeczności panuje zasada win-win. Nie ma sytuacji, że ktoś będzie uczestniczył w spółdzielni czy w klastrze i będzie do tego dokładał, bo to się po prostu nie opłaca - dodaje Solorz.
Opłacalność może brzmieć jak wypadkowa efektywności i oszczędności. W dobie szybkiego rozwoju, rosnących cen energii i niepewnej sytuacji na rynkach, wniosek z czerwcowego spotkania energetyków gminnych nasuwa się sam: trzeba dzielić się doświadczeniami i współpracować.




















